2/28/2010

Podjąwszy postanowienie o unikaniu kabotyńskich imprez, pozostaje mi tylko własna kanapa. Kanapo, nie opuszczę Cię!

7 komentarzy:

Joanna pisze...

:)) rozbawiłaś mnie do łez :)

melusine pisze...

hehe, buźka Joasiu! :)

basti pisze...

czytaj: Mzimu nadal odmawia pójścia do W&O? :>

tw pisze...

Wiem, że nie powinienem, ale: odważne postanowienie kanapy.

melusine pisze...

tw, nie rozumiem...

tw pisze...

Chodzi w zasadzie o to samo, co 'wychodząc padał śnieg'.

melusine pisze...

ano może... :)