1/31/2010
1/30/2010
1/29/2010
1/28/2010
Robert i Richard Burtonowie 1
Kupiłam sobie wczoraj wreszcie "Saturna i melancholię"* i z tej okazji mi się przypomniało, jak na pewnej konferencji pewien prelegent uparcie mylił Roberta Burtona, autora "The Anatomy of Melancholy" (1621) z Richardem Burtonem, kochasiem Liz Taylor.
*"Nie jest to z pewnością lektura lekka, to dzieło na wskroś naukowe, poznaję to po liczbie przypisów [...]" - pisze rezolutnie Varga ;-)
*"Nie jest to z pewnością lektura lekka, to dzieło na wskroś naukowe, poznaję to po liczbie przypisów [...]" - pisze rezolutnie Varga ;-)
1/26/2010
1/25/2010
1/24/2010
1/22/2010
1/21/2010
wieści z półki 3
Oddaję się czasochłonnemu zajęciu jakim jest układanie książek według pewnych afiliacji i idiosynkrazji. Tyrmand i Konwicki obok siebie nierozłączni jak kiedyś w kawiarni "Czytelnika" (Lolo być może wyemigruje kiedyś na "amerykańską" półkę), Enrique Vila-Matas z młodym "shandy" Borgesem , kalamburzysta Vian koniecznie obok patafizyka Jarry'ego, Quignard na pewno spodobałby się Aglai, wszyscy szwajcarscy pomyleńcy razem, dwa Houellebecqi stoją w samym kącie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


