1/15/2009

Mam sąsiadkę, która wygląda jak z Tima Burtona, szczególnie przez wizjer. Wyfiokowana, nachalna, gadatliwa pięćdziesięciolatka, której jedynym zajęciem jest najwyraźniej prowadzenie korespondencji z administracją.

2 komentarze:

der bildverlust pisze...

postac wydala mi sie interesujaca

meluzine pisze...

w gruncie rzeczy jest interesująca, ale trzeba mieć do niej cierpliwość :)