2/07/2009

Byłam u fryzjera. Muszę ukrywać przed Mzimu przyjemność tego zakontraktowanego dotyku ;-)

3 komentarze:

basti pisze...

niezłe określenie

PS. wyskoczył mi błąd powielonej czynności... chyba zacznę wróżyć z blogspota :|

ka. pisze...

ach! Marek mył Ci głowę w wersji z masażem (ja się wtedy nie umiem nie uśmiechać) czy mówisz o dotyku Tomkowym? :))

melusine pisze...

i MArkowym i Tomkowym , to take intymne!