3/27/2010

Kiedyś był ciekawy wszystkiego, dociekliwy. Studiował fizykę teoretyczną i medytował. Zadawał nowo poznanym ludziom nieoczekiwane pytania. Podobała mi się w nim prowokacyjna wręcz ignorancja połączona z naturalną i bezpretensjonalną skłonnością do filozofowania. Bardzo się zmienił. Mogę go obserwować jedynie przez gównianą kamerkę na skypie. Obraz jest niewyraźny, gruboziarnisty. Suriya jest potargany, bez koszuli, je kolejną pizzę na telefon klepiąc w klawiaturę. Robi wrażenie ociężałego i bezmyślnego. Na moje zagajenia odpowiada lakonicznie: "dużo pracuję", "sprawdzam klasówki". I dodaje:

[22:51:15] kothan says: le seul moment ou je ne souffre pas c'est quand j'attends le metro pour partir au travail le matin
[22:51:26] kothan says: ou quand je suis dans le bus
[22:51:42] kothan says: il n'y a rien a faire
[22:51:47] kothan says: il faut juste attendre
[22:51:52] kothan says: c'est reposant
[22:53:02] kothan says: parfois j'aimerais que le trajet soit un peu plus long

2 komentarze:

Świtezianka pisze...

le seul moment ou je ne souffre pas c'est quand je dors

powiedziałabym

disetiemistka pisze...

c'est déprimant