3/25/2010

Nie wiem po co te chude zdziry przychodzą na fat killer. Chyba tylko po to, żeby mnie powkurwiać swoimi małymi tyłkami.

6 komentarzy:

Świtezianka pisze...

co to jest fat killer?

melusine pisze...

to taka odmiana morderczego fitnessu ;-)

ka. pisze...

:))) niewykluczone...
morderczy fitness jest fajny, bo po drodze do domu z czystym sumieniem można sobie nakupować niezdrowego żarcia, żeby nie musieć zbyt szybko rezygnować z fitnessu, który jest fajny, bo etc.

melusine pisze...

o nie! Mnie morderczy fitness daje właśnie motywację do zdrowego odżywiania! Po zajęciach kupuję sobie kilo marchwi i szamię na surowo ;-)

gosia maik pisze...

fitnes to zuo!

melusine pisze...

czemu zuo??? :)