10/30/2008

Boris Vian, Umrę na raka rdzenia kręgowego

Z okazji Halloween wiersz Viana w moim tłumaczeniu


Umrę na raka rdzenia kręgowego

Zdarzy się to pewnego okropnego wieczoru

Jasnego, ciepłego, pachnącego, zmysłowego

Umrę na zepsucie

Pewnych mało znanych komórek

Umrę na nogę wyrwaną

Przez olbrzymiego szczura, który wylezie z olbrzymiej dziury

Zatnę się sto razy na śmierć

Spadnie na mnie niebo jak ciężka szyba

Umrę na wrzask

Od którego pękną mi uszy

Umrę na słabo widoczne rany

Zadane o drugiej nad ranem

Przez niepewnych i łysych zabójców

Umrę i nie zauważę

Że umieram, umrę

Zagrzebany w suchych ruinach

Pod milionem metrów zburzonej bawełny

Umrę utopiony w zużytym oleju

Pogardzany przez obojętne bestie

I, zaraz potem, przez bestie mi obojętne*

Umrę nagi, albo przyodziany w czerwone płótno

Albo zaszyty w worku z ostrzami brzytwy

Umrę być może zanim zdążę sobie

pomalować paznokcie u stóp

Z pełnymi łez rękami

Z pełnymi łez rękami

Umrę kiedy wyrwą mi

powieki w rozszalałym słońcu

Umrę kiedy będą mi sączyć

Okropności do ucha

Umrę na widok torturowanych dzieci

I zdziwionych pobladłych ludzi

Umrę toczony żywcem

Przez robaki, umrę

Ze związanymi rękami pod wodospadem

Umrę spalony w smutnym pożarze

Umrę trochę bardzo

Bez szaleństw ale chętnie

A potem kiedy będzie po wszystkim

Umrę



*tłum. Madzia Hrdina

8 komentarzy:

bastetia pisze...

Czuję się spełniona ;)

melusine pisze...

czekam na profesjonalną krytykę zwyciężczyni konkursu! :)

bastetia pisze...

Krytyka się przygotowuje do ataku, na razie jednak krytyka zaatakował flickr ;-)

melusine pisze...

ojej. drżę :)

bildverlust pisze...

dobre!

melusine pisze...

dzięki :)

@ Basti - ciągle czekam na komentarz! Choć najtrudniejszy moment w wierszu sama rozwiązałaś celująco :)

... pisze...

nati! brawo

melusine pisze...

@ Hania - dawno temu sobie tłumaczyłyśmy te wiersze, pamiętasz? :) Fajnie by było do tego wrócić, bo zdaje mi sie że nie ma ich po polsku. Zamówiłam "Antologię" Lisowskiego, jesli tam nie ma, to znaczy, że nie ma...