2/07/2009

na jaki film mam iść jutro z Mzimu? Na Obywatela Milka, Revolutionary Road czy Benjamina Buttona?

9 komentarzy:

Joanna pisze...

obywatela milka :)

murach pisze...

kurka wodna... ja też miałbym dylemat. a Australię już puszczają w kinach? jeżeli już... to Revolutionary... potem Benjamina... a na sam koniec Milka :)))

ps. Hanami - Cherry Blossoms - też chcę!!!

murach pisze...

a ja odkurzę sobie dzisiaj Barfly (z M. Rourke i F. Dunaway). cygaro i "cuś" dobrego do przepłukania gardła już mam ;)

basti pisze...

Milk

disetiemistka pisze...

Benjamin jest ok, zwłaszcza pierwsza godzina - nie jest to jakaś wielka rewelacja, ale milo się ogląda.

melusine pisze...

podliczam głosy! :)

Murach, a co popijasz do "Ćmy barowej"? pewnie nie herbatę z cytryną? :)

murach pisze...

niezbyt wyszukany drink, ale bardzo lubię: łiskacz, kola, cytryna, ajs ;) na wieczór w sam raz :)))

melusine pisze...

klasa! :)

ka. pisze...

jeśli przekonasz Mzimu do Milka... ;)osobiście wolałabym, żebyście poszli na któryś z dwóch pozostałych i powiedzieli mi czy warto :)