2/18/2009

wstaję, pracuję, wracam z pracy, oglądam bardzo zły film z Jennifer Lopez, idę spać, wstaję...

2 komentarze:

czarneciasteczka pisze...

Ojojoj ! I ta Jennifer jak kropka nad "i" na koniec dnia, niedobrze. Może coś pomiędzy nią a "idę spać" by upchnąć się dało? ;-)

disetiemistka pisze...

mnie raczej martwią te wszystkie momenty, kiedy się traci czas, który by można było przeznaczyć na spanie. proponuję zatem: śpię, pracuję, śpię. tak już o wiele lepiej ;)