12/23/2008

okupacja, muchy w nosie i kredyty

Cienko, kiepsko i do bani. Babcia opowiada już tylko o wydarzeniach sprzed kilkudziesięciu lat (i pokazuje pożółkłe zeszyty z wyciętymi z gazet gwiazdami niemieckich filmów z czasów okupacji), mamy miesiąc na znalezienie mieszkania, a w dodatku kupiłam Mzimu za małą koszulę (jaka ze mnie konkubina, jeśli nawet koszuli na oko nie potrafię kupić? ;-).

Koniec odcinka cztery tysiące sto dwudziestego.

2 komentarze:

nameste pisze...

Inna hipoteza: Mzimu znienacka urósł.

Równowago pisze...

Jeszcze inna hipoteza. Koszulka nie jest za mała, Mzimu nie urósł. Realia się zmieniły. Inne warunki ;p