1/05/2010

W tym roku również nie kupię sobie kalendarza. Nigdy ich nie używałam. Wszystkie spiski i przewroty planuję w głowie.

2 komentarze:

Didżejka pisze...

podziwiam! Ja mam tak dziurawą pamięć, że bez kalendarza nie daję rady... Jedyne, co mnie broni,to zaskakujące połączenia skojarzeniowe, które znienacka mi o czymś przypominają. Ale żyją własnym zyciem, więc wolę zaufać zapiskom, niz im ;)

melusine pisze...

ja podziwiam skrzętnych zapisywaczy ;-)