11/18/2008

Brownie

(czyli jestem na diecie, ale lubię sobie czasem poczytać jakieś pyszne przepisy! Brownie kojarzy mi się ze śniadaniami w uniwersyteckiej kantynie, bardzo przyjemnymi, w rażącym słońcu, przy dźwiękach radia "Nostalgie". Jezu piszę jak Marta Gessler ;-)

2 tabliczki (200 g) gorzkiej czekolady

1 kostka (200 g) masła

100 g mąki

300 g cukru

6 jaj

50 g łuskanych włoskich orzechów

Nad garnkiem z gotującą się na małym ogniu wodą rozpuścić w misce masło z pokruszoną czekoladą, dokładnie rozmieszać.

Jaja ubić mikserem, stopniowo dodawać cukier i mąkę.

Do masy jajecznej wmiksować przestudzoną czekoladę i wymieszać z pokruszonymi orzechami.

Spód blachy wielkości 60x35 cm wyłożyć pergaminem, ciasto wlać na blachę. Wstawić do piekarnika rozgrzanego do 200 st. C, piec 18--20 minut.

4 komentarze:

Borys pisze...

Robiłem kilka razy i zawsze wychodzi. Mam ochotę się wprosić:)

basti pisze...

Ja nie robiłam, ale też mam ochotę ;)

melusine pisze...

no to chyba muszę Was zaprosić :)

Borys pisze...

Chyba musisz:)